chicago bulls
menu chicago bulls multimedia inne o_stronie licznik

Jesteś

osobą która odwiedziła moją stronę od 27.XII.2001

buttony
Chcesz się wymienić buttonami?
Wyslij maila

activ.pl megapliki.pl serwis koszykarski
belka
menu

Bulls przegrywają. Stan 3-2.
Dodał: Mariusz Dnia: 03 May 2006 Dział: Wydarzenia

miami heat Bulls po dwóch wygranych u siebie, wczoraj przegrali na wyjeździe z Heat 92-78. Drużyna Byków w tym meczu była cieniem ekipy jaką znamy z poprzednich spotkań. Od początku meczu wszystko szło po myśli Heat, aż do momentu kiedy Wade musiał zejść do szatni z powodu kontuzji biodra, gdzie dostał zastrzyk przeciwbólowy, a gdy lek zaczął działać powrócił na boisko w 3 kwarcie, Heat przegrywali wtedy 55-50.

Kilka minut wcześniej boisko za 4 faule opuścił O'Neal. Dzięki 5 punktom Wade, Heat doprowadzili do remisu 61-61 w końcówce 3 kwarty. Wszystko rozegrało się w ostatniej części spotkania, którą Byki przegrały 31-17, a to wszystko przez serie celnych rzutów Miami na początku kwarty, w której zdobyli 13 punktów przy zaledwie 3 oczkach Bulls. Na 6:14 sekund przed końcem Heat prowadzili 75-64. Dzięki celnym rzutów wolnym, Bykom udało się zniwelować stratę do 4 punktów (73-77). Wtedy dwóch strat dopuścił się Hinrich, które bezlitośnie wykorzystali Wade i Posey później kolejna seria Heat 8-0 i Byki mogły już zapomnieć o zwycięstwie w tym spotkaniu.

W drużynie Chicago zawiedli podstawowi gracze: Hinrich i Gordon, którzy w poprzednich spotkaniach zdobywali razem 40 punktów a dziś trafili zaledwie 6 z 29 rzutów z gry i łącznie zdobyli 19 oczek. Na wysokości zadania stanął jedynie Nocioni, który zdobył 23 punkty i zebrał 10 piłek.

Dla "Żaru" najlepiej zagrał wspomniany Wade, który pomimo bólu zdobył 28 punktów. Kolejne słabe spotkanie rozegrał Shaq, który miał 16 punktów i 10 zbiórek.

Kolejny mecz odbędzie się w United Center, oby drużyna Chicago tak jak poprzednim razem wykorzystała przewagę własnego parkietu i doprowadziła do remisu.

walker
wade
gordon
hinrich
walker
shaq
wade

(AP Photo/J. Pat Carter)
(AP Photo/Wilfredo Lee)
Copyright: Yahoo.com

Komentarze:
Dodał: t @ 03 May 2006 02:09 pm
do fanbulls:no niestety nieudalo sie seria sie jeszcze nieskonczyla ale mysle ze miami to najwazniejsze starcie wygralo. ale podobali mi sie calkiem bulls moze kiedys beda super team.pozdro
Dodał: Air @ 03 May 2006 02:30 pm
No niestety nie udało się. Szkoda czwartej kwarty, przegrana na własne życzenie.
Do t: Drużyna Heat powinna wygrać z Bykami 4-0, 4-1 mając taki skład i ogromne doświadczenie. A tu ledwo, ledwo ...
Dodał: t @ 03 May 2006 03:12 pm
do air: to chwilowe zawachanie gdyby nie te nerwy i gdyby grali posey i haslem i shaq by tyle niefaulowal to zapewniam byloby 4:1 albo 4:2
Dodał: Air @ 03 May 2006 03:31 pm
To są zawodowcy oni powinni sobie zdawać z tego sprawe i powstrzymac nerwy, za to im placa wkoncu. Co to znaczy gdyby shaq nie faulował? Moze miec pretensje tylko do siebie. Nie dość że słabo graja to jeszcze niesportowo.
Dodał: Air @ 03 May 2006 03:34 pm
Zobacz mecz numer 4, 31 faulu Heat przy 17 Bulls, 30 osobistych przy 5 Bulls. Nie mozna miec pretensji do sedziow, gwizadaja tak jak Heat graja.
Dodał: m @ 03 May 2006 03:34 pm
"to chwilowe zawachanie gdyby nie te nerwy i gdyby grali posey i haslem i shaq by tyle niefaulowal to zapewniam byloby 4:1 albo 4:2"=zawachanie wynikało z dobrej gry byków;) sha'q nie mogl nie faulowac poniewaz go podwajali;/ a na to nie ma siły..
Dodał: t @ 03 May 2006 04:11 pm
te faule i niesportowa gra zapewnily bulls chociarz te 2 zwyciestwa. a bulls niegrali az tak dobrze bo w meczu numer 4 to nawet niewyszli na jakies wysokie prowadzenie a mogli bo miami bardzo slabo gralo czyli to miami przegralo na wlasne zyczenie a nie dlatego ze bulls grali dobrze..shaq niema sily?? co ty gadasz, shaq jest najlepszy piwot wszechczasow nikt go niepowstrzyma
Dodał: carol1 @ 03 May 2006 10:49 pm
Czy te starcie się kiedyś skończy?? znowu przegrali.... sad
Dodał: g funk @ 04 May 2006 01:33 am
t - mówiłes ze nie bedzesz tu wchodzic juz wiec badz słowny
Dodał: t @ 05 May 2006 12:59 pm
a niemowilem ze miami wygra. big daddy shaq notowal 30 punktow, 20 zbiorek i 5 asyst co swiadczy o jego dominacji i o tym ze chicago jest na niego zaslabe!!! caly team miami rozegral swietny mecz i wejdzie do nastepnej rundy a bulls moga sie zegnac z sezonem. MIAMI IS THE BEST!!!!!!
Dodał: FanBulls @ 05 May 2006 02:16 pm
t twoje miami wygralo spx zycze powodzenia dalej. ale prosze cie o jedno: nie wywyzszaj tak miami i nie ignoruj nastepnym razem Byków. co do shaqa masz racje dominuje ale bez przesady. ostatni mecz miami zagralo swietnie i musze przyznac ze Byi nie mialy szans w tym meczu. aha Shaq dominowal tylko w tym meczu. aha co do meczu nr 4:znow patrzysz tylko w jedna strone. masz racje miami gralo kiepsko i Chicago mialo szanse wygrac ale nie wygrali a wiesz czemu??bo grali w tym meczu jeszcze gorzej niz Heat.tylko noce i sweet cos zagrali a reszta to bylo dno. tak czy siak koniec serii zobaczymy sie za rok ale tym razem Byki beda miec fest mocniejszy sklad. powodzenia dla miami ale sam wiesz ze detroit nie przejda;) pozdro
Dodał: Air @ 05 May 2006 02:42 pm
Nie ciesz się tak "t" bo i tak długo nie pograją w PO, o mistrzostwie mogą zapomnieć. Teraz Kidd i spółka się z nimi rozprawią. Z Bykami im ledwo poszło to co mowić z NJ...
Dodał: t @ 05 May 2006 02:44 pm
wiem byl to slaby mecz chicago i miami no ale wiecej doswiadczenia ma miami i dlatego wygralo. a co do tego ze detroit wygra to jeszcze niewiadomo bo w poprzednim sezonie wade byl kontuzjowany i niegral tak dobrze przeciwko detroit no i w tym sezonie przybily do miami payton, walker, williams, posey czyli mysle ze miami ma szanse choc detroit gra imponujaca w tym sezonie. ale zobaczymy!!!
Dodał: t @ 05 May 2006 11:10 pm
do air: rozumiem ze jestes wkurzony ze chicago wypadlo ale to nieznaczy zebys gadal bzdury ze kidd i spolka sie z nimi rozprawia... jak pamietasz to poprzednim razem w PO zeszlego roku miami rozwalilo nets w jeszcze slabszym skladzie jak tego roku...kidd niema nawet 30% fg a on ma rozwalic miami laughing laughing nierozsmieszaj mnie
Dodał: Air @ 09 May 2006 09:14 pm
No i co "t", 1-0 dla Nets :PP. I to w jaki sposob, Heat nie istnieli w tym meczu!
Dodał: t @ 11 May 2006 06:17 pm
ale juz 1-1 nets rozbici w meczu numer 2!!!
Dodał: t @ 15 May 2006 12:13 am
no air 3:1 dla miami, nj w domu slabiutko...5 mecz w miami i seria sie zakonczy
Dodał: t @ 17 May 2006 04:35 pm
do air: no prosze 4:1 i nets moga isc na wakacje, heat wygrali 4 kolejne mecze nj nieistnialo w tej serii
Dodał: t @ 03 Jun 2006 03:07 pm
MIAMI W FINALE!!!!!!!!!

nick:
mail: (optional)
smile: smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 

Wpisz kod z obrazka:
Security Image


Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. MichaelJordan.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.
sonda
forum2
forum
szukaj

subskrypcja
Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach w serwisie, wpisz poniżej swój adres email.

Dodaj Usuń
ramka_dol
e-nba.pl
ramka_dol